Dziennikarz, który chce porozmawiać z politykiem, musi nastawić się na to, iż albo urządzi z nim słowny ping-pong, albo da mu wygłaszać nowomowę pełną nic niemówiących przekazów. Innej drogi nie ma, pomimo szczytnych sloganów.
Powiązane
Niemiecka stal zalewa Polskę. Jeden główny powód
1 godzina temu
O Franku z Ryni i Karolu w Gdyni / janko
1 godzina temu
Syreny zawyją w Warszawie. "Nie jest to sygnał alarmowy"
1 godzina temu
O Franku z Krosna i Starej Milosnej / janko
1 godzina temu
Spedytorzy bez państwowej ochrony
1 godzina temu
Polecane
Jest decyzja! Amerykanie wyślą więcej wojska do Nigerii!
58 minut temu
Od deportacji minęło 86 lat
1 godzina temu

3 lat temu







