Thomas Guggeis w Operze Frankfurckiej i Enrique Mazzola w Deutsche Oper Berlin dyrygują „Makbetem” Verdiego. Jeden jest złowieszczo mroczny, drugi krzykliwie przejaskrawiony. Inscenizacje są równie odmienne, co odczytanie partytury przez muzyków – udana produkcja R.B. Schlathera we Frankfurcie i co najwyżej średnia reżyseria Marie-Ève Signeyrole w Berlinie mają zupełnie inną dynamikę teatralną i nastrój.
Dwa razy „Makbet”, czyli opera senza amore na scenach Frankfurtu i Berlina

Powiązane
„Dystopolis”
20 minut temu
„Onet Rano.” | 01.09
30 minut temu
Ujawnienie pisma z MSZ. Prezydent "dyskredytuje sam siebie"
1 godzina temu
Polecane
Merz zrywa z polityką migracyjną Merkel. "Na poważnie"
1 godzina temu
Von der Leyen mówi o wysłaniu wojsk na Ukrainę
2 godzin temu