Weto Karola Nawrockiego w sprawie DSA nie ma żadnego sensu. Prezydent, wraz z częścią parlamentu, próbuje regulować internet od zera. Grzmi o cenzurze, ochronie dzieci i regulacji platform. Czy polska prawica przespała ostatnie osiem lat dyskusji w tym temacie? I zapomniała, iż większość naszych danych, czyli władzy, należy do kilku amerykańskich hegemonów? W tym równaniu Europejczycy są głównie dostarczycielami kontentu generującego zysk.
DSA nie cenzuruje internetu. Dlaczego Karol Nawrocki się myli?
9 miesięcy temu
Powiązane
Polecane
Koniec Trumpa? Tak smerfy mówią o wyborach w USA
27 minut temu
Klęska republikanów w USA. Co z bazą USA w Polsce?
39 minut temu









