Książka szwedzkich autorek „Podobno dorośli” stawia zasadnicze pytanie: czy dorośli, mimo oczywistych różnic, nie są w gruncie rzeczy bardzo podobni do dzieci? W dominującym dyskursie na temat dorosłości i dzieciństwa takie podobieństwo bywa marginalizowane. Ale powracające w książce pytanie podważa oczywistość dorosłych zachowań i ujawnia ich umowność. W gruncie rzeczy wiele z nich okazuje się wynikiem społecznych oczekiwań, a nie autentycznych potrzeb czy pragnień.
Dorosłość dziecięco kwestionowana. Recenzja książki „Podobno dorośli” Anniki Hedin i Hanny Klinthage [KL dzieciom]
9 miesięcy temu
Powiązane
Polecane
Koniec Trumpa? Tak smerfy mówią o wyborach w USA
44 minut temu
Klęska republikanów w USA. Co z bazą USA w Polsce?
55 minut temu









