Wstaję. Patrzę przez okno. Stawiam czajnik na gazie. Listonosz przyniósł gazetę, no więc zaspana biorę tę gazetę. Spomiędzy listów, gazet i rachunków wypada ulotka i powoli, powoli, jak magiczne piórko w animacji opada na blat. Jak się okazuje takie ulotki trafiły nieproszone do wielu polskich domów w ostatnim tygodniu za pośrednictwem Poczty Polskiej i roznoszących...
Powiązane
Smerf Malarz TEMATEM DYSKUSJI W LIDZE DEBAT
3 godzin temu
Ameryka wybiera 2026. Kto zdobędzie Kongres?
4 godzin temu
ZEMBACZYŃSKI VS PARTIA RAZEM
4 godzin temu
Polecane
"Koniec ekstremizmu MAGA". Jeffries uderza w obóz Trumpa
2 godzin temu

3 lat temu












