Oczywiście, są podmioty, które chwilowo mogą zanotować zwiększone zyski, np. USA
zwiększyły eksport ropy naftowej i produktów ropopochodnych. W pewnym stopniu korzystają na wojnie na Bliskim Wschodzie również Chiny i Rosja. Im więcej zasobów Stany Zjednoczone „przepalają” tam, tym mniej zasobów mają na inne konfrontacje – mówi w rozmowie z E24 iranista i dyplomata Marcin Krzyżanowski.