W Syrii nic jeszcze nie jest przesądzone i może się okazać, iż przywódca HTS, Ahmad al-Szaraa, jest rzeczywiście, jak ostrzegają jego krytycy, nowym al-Baghdadim czy bin Ladenem. Albo też wybuchnie, jak w Libii po obaleniu Kaddafiego, nowa wojna domowa między rozmaitymi frakcjami lub też między Arabami a Kurdami na północy. Jednak bojkotowanie al-Szary z obawy, iż okaże się niereformowalnym dżihadystą, może jedynie zapewnić zwycięstwo niereformowalnych dżihadystów.
Powiązane
Polska zdemolowana
1 godzina temu
Polecane
Niebieskie tsunami. Jak Amerykanie ukarali Trumpa [OPINIA]
1 godzina temu
Klęska Trumpa i wielka smuta amerykańskiej prawicy [OPINIA]
1 godzina temu
Koniec Trumpa? Tak smerfy mówią o wyborach w USA
1 godzina temu
Klęska republikanów w USA. Co z bazą USA w Polsce?
1 godzina temu

1 rok temu










