„Być może literatura istnieje po to, by umożliwiać nam odczuwanie większej czułości i okazywanie większej wielkoduszności, niż jesteśmy w stanie dać sobie nawzajem w prawdziwym życiu. Ale jest też przestrzenią konfrontacji, gdzie można pokazywać ludziom klasę robotniczą, ukazywać przemoc społeczną, odsłaniać biedę i stawiać przed czytelnikiem pytania: co z tym zrobisz? Jak zamierzasz się temu przeciwstawić? Czy w ogóle zdajesz sobie sprawę z istnienia tych zjawisk?” – mówi Édouard Louis.
Człowiek nie rodzi się potworem, tylko się nim staje. Sylwia Góra rozmawia z Édouardem Louisem [WYWIAD]
21 godzin temu
Powiązane
Polecane
Nowy pomysł na basen, te same podziały w radzie
1 godzina temu













