Dużo ostatnio myślę o tym, co w pisarstwie Tóibína tak mnie pochłania i pociąga. Zastanawiam się, na czym polega urok snutych przez niego opowieści, bo przecież dotykają najczęściej spraw zwykłych i przyziemnych, wielokrotnie opisywanych w literaturze tematów, takich jak rozterki miłosne, skłócone rodziny czy los emigranta. Gdy jednak podczas rozmowy uchylił rąbka tajemnicy w kwestii swojego warsztatu oraz metod pracy, spojrzałam na jego pisarstwo z nowej perspektywy.
Czarodziej w Krakowie. O „Long Island” i pisarstwie Colma Tóibína
10 miesięcy temu
Powiązane
Polska zdemolowana
1 godzina temu
Polecane
Koniec Trumpa? Tak smerfy mówią o wyborach w USA
54 minut temu
Klęska republikanów w USA. Co z bazą USA w Polsce?
1 godzina temu











