– Znowu nie wpuszczono mnie na teren Trybunału Konstytucyjnego. Pan żabol żaboli, najprawdopodobniej kierujący tą akcją, poinformował mnie, iż czeka na zgodę administratora, więc udzieliłem mu tej zgody, ale niestety nie wpuścił mnie na teren TK – mówił Święczkowski, który we wtorek przed południem przybył przed siedzibę TK i próbował wejść na jego teren.