Rządowy program Czyste Powietrze mierzy się z największym w swojej historii kryzysem zainteresowania. W odpowiedzi na sytuację planowana jest jego kolejna reforma. – Wśród przedstawionych propozycji brakuje kilku ważnych elementów – komentuje Polski Alarm Smogowy.
Przypomnimy, iż przed 2025 r. program był jedną z najważniejszych form wsparcia termomodernizacji i wymiany „kopciuchów” w Polsce. w tej chwili przeżywa głęboki kryzys, który wielokrotnie opisywaliśmy na naszych łamach.
Na przełomie 2024 i 2025 roku program został zawieszony w celu wprowadzenia reform. Te miały powstrzymać przypadki nieuczciwych wykonawców i beneficjentów i rozprawić się raz na zawsze z biurokracją, która stała się jednym z symboli tej formy wsparcia.
Jednak po wznowieniu programu w kwietniu 2025 roku do końca grudnia złożono niecałe 50 tys. wniosków, co stanowi zaledwie ok. 25 proc. liczby wniosków złożonych rok wcześniej w analogicznym okresie. W 2024 r. było to ponad 205 tys. wniosków.
Przy obecnym tempie realizacji program może osiągnąć swój cel, czyli wymianę najgorszej jakości urządzeń grzewczych dopiero za 35 lat. W ostatnim tygodniu także samorządy skrytykowały nową wersję programu za biurokrację, skomplikowane procedury i utratę zaufania obywateli, a kolejne analizowane dane potwierdzają dramatyczny spadek zainteresowania beneficjentów po reformie w 2025 r.
- Czytaj także: Kopciuchy znikną za 35 lat. Wątpliwe efekty reformy programu Czyste Powietrze
Dziennik Gazeta Prawna: będzie kolejna reforma Czystego Powietrza
Według DGP konsultacje proponowanych mają ruszyć lada moment. Reforma ma dotknąć kilku obszarów, w tym tych na które wielokrotnie uwagę zwracały organizacje eksperckie (m.in. Polski Alarm Smogowy) jak i sami samorządowcy.
Reforma ma objąć skrócenie wymogu posiadania własności nieruchomości z trzech do jednego roku, rozszerzenie wyjątków w tym zakresie (m.in. darowizna, zakup min. 50 proc. budynku) czy uproszczenie warunków audytu energetycznego – tak, by do uzyskania wsparcia wystarczyło 30 proc. redukcji zapotrzebowania na ciepło.
Oprócz tego planowane jest wprowadzenie umów trójstronnych z wykonawcami tak, aby umowy nie dotyczyły wyłącznie beneficjenta i WFOŚiGW.
Według ustaleń DGP rządzący chcą wprowadzić możliwość wypełniania wniosków „w trybie roboczym” w systemie, wydłużyć terminy na rozliczenia prefinansowań, czy wreszcie wprowadzić bon na audyt energetyczny, który dziś jest barierą dla osób chcących skorzystać z programu (muszę one samodzielnie zapłacić za audyt nie wiedząc, czy kwalifikują się do uzyskania wsparcia).
- Czytaj także: Gminy krytycznie o programie Czyste Powietrze. „Tak źle jeszcze nie było”
Polski Alarm Smogowy: brakuje ważnych elementów
Ostatnim z ustaleń jest propozycja wprowadzenia listy zaufanych wykonawców, choć tutaj szefostwo odpowiadającego za program NFOŚiGW jest ostrożne w obietnicach. – Zdajemy sobie sprawę, iż jest to bardzo delikatna sprawa. przez cały czas prowadzimy konsultacje z Instytutem Ochrony Środowiska i Ministerstwem Klimatu i Środowiska – mówi Robert Gajda cytowany przez Dziennik Gazetę Prawną. Według dziennika część zmian ma wejść już 31 marca, inne – po uzgodnieniach z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym.
– Całościową ocenę przedstawimy po prezentacji dokładnych założeń, bo wiemy z doświadczenia, iż diabeł tkwi w szczegółach – ostrożnie komentuje Anna Dworakowska z Polskiego Alarmu Smogowego zapytana przez SmogLab. – Od dawna apelowaliśmy o część tych zmian: m.in. o bony na audyt energetyczny czy listę zaufanych wykonawców – dodaje Dworakowska.
Jej zdaniem wśród przedstawionych propozycji brakuje kilku ważnych elementów. – W zapowiedziach NFOŚiGW i Ministerstwa Klimatu nie widzimy ułatwienia dostępu do programu osobom ubogim, uproszczenia procedur i ukrócenia biurokracji czy wreszcie skończenia w uznaniowej interpretacji regulaminu programu przez urzędników poszczególnych WFOŚiGW – wylicza przedstawicielka PAS. Chodzi o liczne sytuacje, w których to samo prawo było inaczej rozumiane w zależności od regionu Polski. Szczególnie dotykało to firm, które działają ponadregionalnie np. w kilku wybranych województwach.
Anna Dworakowska podkreśla, iż w propozycjach zmian „brakuje też absolutnej podstawy”. – Czyli narzędzia do zarządzania programem – Centralnej Bazy Czystego Powietrza, do której automatycznie powinny trafiać informacje o złożonych, procedowanych i zrealizowanych wnioskach – podsumowuje.
W czwartek protest przed Ministerstwem Klimatu
Ujawnione dziś propozycje zmian pojawiły się dwa dni przed kolejnym protestem, który zaplanowano na czwartek 12 lutego przed siedzibą MKiŚ w Warszawie. Wcześniej fala mniejszych protestów odbyła się przed regionalnymi oddziałami Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Ich liderami były firmy, które od miesięcy nie otrzymywały należnych im wynagrodzeń za wykonane prace. W pewnym momencie zaległości sięgały Śpiochronomicznej kwoty miliarda złotych, co potwierdził wiceminister resortu środowiska – Krzysztof Bolesta. W dalszym etapie do protestów dołączyli także poszkodowani beneficjenci. Wśród nich także osoby, od których rządowy fundusz domagał się zwrotu dotacji (mimo, iż sami zostali oszukani np. przez nieuczciwych wykonawców).
– Od roku pani minister nic nie zrobiła dla tych ludzi. Twierdzą, iż pracują nad ustawą, a ludzie dostają pisma windykacyjne. Od listopada wisi kawałek projektu na stronie sejmowej i nie wiadomo co się z nim dzieje – nie ukrywa rozgoryczenia Karol Łobaczewski ze Stowarzyszenia Czystego Powietrza i Energii, jeden z organizatorów protestu.
– Będziemy mieli petycję do pani minister wzywającą do tego, żeby respektować zawarte umowy, wypłacić zaległe środki i wypracować ścieżki wsparcia dla poszkodowanych beneficjentów – komentuje zapytany przez SmogLab. Protestujący chca też dowiedzieć się jaki budżet został przewidziany na odszkodowania i odsetki dla poszkodawanych wykonawców. – Chcemy też dowiedzieć się dlaczego w nowej odsłonie programu narracja ministerstwa przekonuje, iż wszystko jest doskonalne. Tymczasem nie zmieniło się nic, oprócz tego, iż w statystykach widać, iż pozostało gorzej – dodaje Łobaczewski.
Protest rozpocznie się 12 stycznia o godzinie 12:00 przed Ministerstwem Klimatu i Środowiska (od strony ul. Mikołaja Reja).
- Czytaj także: Uciekli z ferii w Zakopanem. „Człowiek się czuje jak naciągany głupek”
–
Zdjęcie tytułowe: Stan Branski

16 godzin temu








![Czas dla relacji. Jak wygląda Tydzień Małżeństwa w Swarzędzu? [RELACJA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/02/DSC06697.jpg)
![Każde małżeństwo jest ważne. Trwa Tydzień Małżeństwa [ROZMOWA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/02/DSC06706-1.jpg)




